Przyzwoitość nakazuje mi umieścić ostatni wpis podsumowujący nasz wyjazd do USA. Krótko: film drogi. Przeogromny kraj, wspaniałe krajobrazy, różnorodność fauny i flory, pozytywni ludzie i idealne drogi. Warto poznać choć skrawek Ameryki, oderwać się na chwilę od codzienności, zapomnieć o zobowiązaniach i przez moment „nic nie musieć”. Ta wyprawa dodała mi sił i utwierdziła w miłości do poznawania świata i ludzi. Każdy dzień jest dobry do zrobienia pierwszego kroku. A pomysłów na kolejne wyprawy nie brakuje!!!
Podsumowując:
Odwiedziliśmy 28 stanów, przejechaliśmy ponad 16.000 km, wydając mniej pieniędzy niż początkowo zakładaliśmy, głównie dzięki zmniejszeniu kosztów noclegów do minimum (2,5 $ na głowę za noc). Następnym razem odwiedzimy Florydę, Hawaje i Alaskę.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz