poniedziałek, 4 lipca 2011

Zion

Wspaniałe są chwile, kiedy nocą leżymy ramię w ramię Bartek, Piotrek i ja. Przyjaciele, bracia. Przez otwarty namiot patrzymy w gwieździste niebo. Niebo czyste, jak łza. Najbliższe większe miasta znajdują się kilkaset mil dalej. Wsłuchujemy się w głos pustyni, lasu, gór skalistych. Kilkadziesiąt minut po zmierzchu zaczynają swą pieśń kojoty. Wydaje się, że stoją tuż za namiotem i wzywają nas do walki. Zasypiamy przepełnieni radością życia, pięknem jakie niesie proste pragnienie snu, po trudnym dniu wędrówki. Zasypiamy targani ciekawością, gdzie tym razem rozbiliśmy namiot. Czy następnego poranka przebudzi nas chłód przejmujący, czy też żar lejący się z nieba wprost na nasz tropik. Czy zobaczymy ognistą pustynię, przepastne kaniony, a może gęstą puszczę. Wspaniale jest zasypiać, mając świadomość, że zaraz po przebudzeniu czeka Cię „Nowe”. Kolejny dzień eksploracji i wędrówki w nieznane…















Brak komentarzy:

Prześlij komentarz