Po dwóch dniach dość intensywnej podróży udało nam się dotrzeć do Yellowstone. 1800 km trasy nie zrobiło na nas wrażenia. Podczas wjazdu do parku mieliśmy dużo szczęścia i spotkaliśmy na naszej drodze łosia i miśka.
Na szczęście Ginger preprowadziła wcześniej szkolenie jak zachować się podczas spotkania z niedźwiedziem, pumą, bizonem itp., więc spotkanie przebiegło przyjaźnie.
Pamiętajcie do niedźwiedzia należy mówić spokojnie i niezbyt głośno, nie uciekać, a jeżeli zacznie atakować trzeba pamiętać o nakryciu głowy plecakiem albo rękami...Jeżeli chodzi o pumę to w żadnym wypadku nie można odwracać się do niej tyłem, ponieważ jej błyskawiczny atak kończy się złamaniem karku lub zdruzgotaniem czaszki.
Natura Yellowstone zachwyca pięknem i siłą. Zapierające dech w piersiach widoki atakują zmysły w każdym momencie. Człowiek jakby przenosi się w inny świat. Świat pełen kolorów, zapachów, dźwięków. Wszystko zdaje się być sto razy bardziej intensywne niż jeszcze 100 kilometrów wcześniej. Na prawie 9000 kilometrów kwadratowych władcą przestaje być człowiek. Człowiek może jedynie z szacunkiem i pokorą oddać hołd nieprzebytej puszczy, błękitnym jeziorom, ośnieżonym górom i oczywiście jej licznym mieszkańcom.
Brr zimno tam. Dzieki za porady w kwestich kontaktu z niedźwiedziem i pumą ;)
OdpowiedzUsuń