środa, 8 czerwca 2011

Madison - stolica Wisconsin

Zaskoczy Was to, ale...oni wszyscy pracowali. Nie widziałem robotnika "palacza", ze szlugiem w ustach. Nie było też robotników "managerów", stojących i  dających dobre rady. Nie uświadczyliśmy też robotnika "drugie śniadanie", które akurat w tym momencie zaczął spożywać swoje drugie śniadanie...Strange...


Studenci w każdym zakątku świata bawią się dobrze...



Zasady prawdziwego polityka są również globalne...


Po problemach z wjazdem do USA wolimy być grzeczni...



Na szczycie capitolu.


Malinowa. Najlepsza, jaką piłem do tej pory.



Piwo też niczego sobie. Oczywiście amerykańska flaga w zestawie.

Wciąż jesteśmy dziećmi..



Jak zwykle swojsko.

1 komentarz:

  1. jak zwykle swojsko-zarzęcińsko :).
    -Panie konduktorze a w zimnej wodzie staje?
    -chyba kaczorowi

    OdpowiedzUsuń