Zaskoczy Was to, ale...oni wszyscy pracowali. Nie widziałem robotnika "palacza", ze szlugiem w ustach. Nie było też robotników "managerów", stojących i dających dobre rady. Nie uświadczyliśmy też robotnika "drugie śniadanie", które akurat w tym momencie zaczął spożywać swoje drugie śniadanie...Strange...
Studenci w każdym zakątku świata bawią się dobrze...
Zasady prawdziwego polityka są również globalne...
Po problemach z wjazdem do USA wolimy być grzeczni...
Na szczycie capitolu.
Malinowa. Najlepsza, jaką piłem do tej pory.
Piwo też niczego sobie. Oczywiście amerykańska flaga w zestawie.
Wciąż jesteśmy dziećmi..
Jak zwykle swojsko.
jak zwykle swojsko-zarzęcińsko :).
OdpowiedzUsuń-Panie konduktorze a w zimnej wodzie staje?
-chyba kaczorowi